Bogactwo materialne to stan finansowy pożądany przez niemal każdego człowieka na świecie. Któż z nas nie chciałby mieć nieograniczonych środków finansowych, które można by było wydawać na wyszukane zachcianki? Takim luksusem może się cieszyć niespełna 1% ziemskiej populacji. Warto się jednak zastanowić czy ich droga do wielkich pieniędzy była usłana różami? Patrząc na ich życie po osiągnięciu sukcesu – można by było sądzić, że zawsze było łatwo. Oto 3 inspirujące historie, które mogą Wam pokazać, że byliście w błędzie.

1. Harland Sanders – twórca KFC
Wiecznie uśmiechnięty staruszek od KFC nie miał łatwego życia. Już jako 6-latek został doświadczony bolesną stratą, jaką była śmierć ojca, w wyniku czego musiał przejąć część rodzinnych obowiązków. Matka musiała zarabiać na życie, a młody, wówczas 7-letni Harland przygotowywał posiłki dla całej rodziny. Gotowanie szło mu tak dobrze, że jako 10-latek postanowił pomóc matce i zatrudnił się dorywczo w kuchni na pobliskiej farmie, gdzie zarabiał 2 dolary miesięcznie. Po tym, jak matka postanowiła związać się z nowym mężczyzną i wprowadzić go do rodziny, Harland w geście protestu opuścił rodzinny dom. Miał wtedy niecałe 12 lat. Młody Sanders był nadzwyczaj dojrzały jak na swój wiek – postanowił więc porzucić szkołę i zając się zarabianiem na życie. W międzyczasie „łapał” się wielu zajęć – był strażakiem, farmerem na Kubie, sternikiem czy prawnikiem (warto zaznaczyć, że Harland zdecydował się w międzyczasie zdobyć wykształcenie, co zaowocowało ukończeniem szkoły prawniczej). W roli tego ostatniego Sanders sprawdzał się całkiem nieźle, jednak życie postanowiło mu przypomnieć o jego przeznaczeniu – Sanders wdał się w bójkę z klientem po jednej z rozpraw, co definitywnie zakończyło jego karierę prawniczą. Miał wtedy 40 lat.

Po przejściach w wielu profesjach, Sanders zapragnął własnego biznesu. Za ostatnie oszczędności kupił niewielką przydrożną restaurację, w której opracował niezwykłą recepturę na panierkę z kurczaka, w której głównymi składnikami było aż 9 ziół i przyprawy korzenne. Niezwykły smak kurczaków przyniósł restauracji sławę i pieniądze – Sanders otrzymał nawet specjalne odznaczenie od gubernatora stanu Kentucky. Jednak dobra passa nie potrwała długo. Budowa obwodnicy wokół miasta zabrała Haraldowi sporo klientów, w wyniku czego restauracja zbankrutowała. Sanders ponownie wylądował na ulicy jako 60 latek. Wielu zapewne by się poddało, jednak nie Harald, który był specem w wychodzeniu z kłopotów. Zabrał cały swój dobytek i wyruszył na dłuższą wyprawę przez stan Kentucky oferując restauratorom swój innowacyjny przepis na panierkę w zamian za niewielką prowizję od sprzedaży każdego kurczaka przyrządzonego według jego przepisu. Pomysł okazał się hitem, a wiele restauracji zaczęło notować ogromny wzrost zysków, dzięki czemu Sanders wyraźnie się wzbogacił. Zarobione w ten sposób środki wydał na otwarcie własnej restauracji – KFC (Kentucky Fried Chicken), która bardzo szybko rozrosła się w sieć lokali. Po 12 latach Harald odsprzedał sieciówkę za 2 mln dolarów, jednak aż do śmierci jeździł po całym stanie, doglądając restauracje, których nie był już formalnym właścicielem.

2. Madonna
Jest jedną z najjaśniej świecących gwiazd muzyki popularnej, niekwestionowana królowa pop i zdolna bizneswoman – Madonna, a właściwie Louise Veronica Ciccone również nie miała łatwo u progu zawrotnej kariery. Kiedy była dzieckiem, jej matka zmarła na raka, zaś ojciec bardzo szybko znalazł sobie nową partnerkę, z którą spłodził jeszcze dwójkę dzieci. Łącznie Madonna miała aż siedmioro rodzeństwa! Macocha była bardzo rygorystyczna i wprowadzała swoje zasady, których przestrzeganie forsowała na dzieciach, oczywiście swoje własne stawiając na piedestale. Madonna uciekała od problemów w taniec, wyróżniając się w szkolnych zespołach akrobatyczno-tanecznych, co zapewniło jej stypendium na studia o profilu tanecznym.

Dziewczyna jednak szybko odkryła, że to nie jest jej prawdziwe powołanie i za namową nauczyciela baletu rzuciła studia w wieku 20 lat, po czym wyjechała do Nowego Jorku. Tam pracowała jako kelnerka w popularnej sieci restauracji typu „Fast food” i szatniarka w herbaciarni, chodząc w międzyczasie na castingi do filmów i musicali. Nowy Jork przyniósł Madonnie kontrakty z dwoma zespołami tanecznymi, z którymi pojechała w trasę, oraz w musicalu, gdzie zagrała królową muzyki disco, co ponownie utwierdziło ją w tym, że chce śpiewać. Podczas pobytu w Paryżu, tamtejsi przedstawiciele show biznesu bardzo chcieli wypromować Madonnę, jednak próby zakończyły się fiaskiem, a sama zainteresowana wróciła do Nowego Jorku, gdzie założyła swój pierwszy zespół rockowy (sic!) wraz z ówczesnym partnerem. Początkowo Madonna grała na perkusji, później śpiewała. Rock’n’roll nie okazał się dla niej łaskawy i opuściła zespół niedługo później, po czym założyła kolejną kapelę „Emmy” w klimatach disco, z którą podpisała swój pierwszy kontrakt płytowy, co było jej furtką do światowej kariery.

3. Walt Disney
Walt Disney to twórca jednego z największych gigantów wśród wytwórni filmowych. Jego historia zaczyna się jak typowe American Dream – młody chłopak przyjeżdża do Los Angeles z niedokończonym szkicem swojej pierwszej animacji w starej, obdartej walizce, mając w kieszeni 40 dolarów. Ale ten młodzieniec nie miał łatwo w życiu… Jego ojciec był wędrownym nieudacznikiem – jeździł po całym kraju, roztrwaniając pieniądze. Swoje życiowe niepowodzenia odreagowywał na dzieciach, bijąc ich pasem. Największe „cęgi” fizyczne i psychiczne zawsze otrzymywał Walt. Na początku nie rozumiał dlaczego to właśnie on jest gnębiony przez ojca, tłumaczył sobie, że być może było to spowodowane tym, że jest najmłodszy. Jak się później okazało – ojciec Walta nie był jego biologicznym rodzicem.

Walter dowiedział się o tym w wieku 17 lat przy odbiorze aktu urodzenia. Wtedy też zaczął swoją karierę jako ilustrator, którą porzucił na rzecz bycia kierowcą ambulansu podczas I wojny światowej. Po wojnie dostał podobną pracę w gazecie, gdzie poznał swojego pierwszego współpracownika, z którym założył własną firmę. Ta nie utrzymała się długo i wkrótce zbankrutowała. W międzyczasie Walt próbował swoich sił w wielu firmach, próbując „przemycać” swoje pomysły. W końcu w 1928 roku pojawiła się Myszka Mickey – wtedy Walt miał już kontrakt z jedną z większych wytwórni w Nowym Yorku, która odkupiła od niego cykl 6 odcinków. Wciąż działał ze swoim pierwszym biznesowym współpracownikiem, czego owocem była spółka Walt Disney Co. Niestety, Mickey nie była światowym hitem, jednakże Disney dokonał przełomu – do wizji dodał fonię, osobiście podkładając głos tytułowemu bohaterowi. Był to punkt zwrotny w kinematografii. W międzyczasie Walt doświadczał wielu zawirowań – kradzież praw autorskich przez najbliższych współpracowników, wycofywanie się z umów, podkradanie pomysłów. W 1931 roku na skutek intensywnych zmian i problemów finansowych Disney przeszedł załamanie nerwowe. Niedługo po tym, Disney podpisał swój największy kontrakt z wytwórnią Columbia Records i dostał pierwszego Oscara za Myszkę Mickey. Szczęście jednak nie trwało długo… 1938 rok był dla Walta jedną wielką tragedią. Jego rodzice zatruli się gazem, który uchodził z pieca. Matka nie przeżyła, a ojciec ledwo doszedł do siebie. Walt zastał ich oboje na trawniku przed domem i do końca życia obwiniał się o śmierć matki (to on był odpowiedzialny za sprowadzenie fachowców do domu i nie zdążył na czas). 3 lata później Disney wszedł w szeregi FBI i szpiegował do końca swojego życia. Jego mentorem był agent Hoover, który twierdził, że zna historię jego urodzenia. Podobno Disney nawet dawał mu do sprawdzenia swoje scenariusze.

Po otrzymaniu pierwszego Oscara biznesowa droga Disneya była dużo prostsza. Dlatego też postanowił zaryzykować i nakręcić pierwszy pełnometrażowy film animowany – „Królewnę Śnieżkę”. Wytwórnia w niego nie wierzyła, dlatego sam musiał pokryć koszty produkcji. Zadłużył się w banku i zaryzykował. Jak się później okazało, był to strzał w 10-tkę! „Królewna Śnieżka” „zarobiła” ponad 6,5 mln dolarów, co uczyniło ze spółki Disneya światowe imperium.
Według najbliższych współpracowników, Walt był typem artysty – niepewny siebie, ciepły, nieśmiały i podatny na manipulację. Rysowaniem pałał się od samego dzieciństwa i mimo licznych przeciwności losu dopiął swego. Uważał, że „jeśli potrafisz coś wymarzyć, potrafisz również tego dokonać”. Był tego najlepszym przykładem.
Która historia podobała Wam się najbardziej?