Pieniądze to bardzo trudny temat, szczególnie, jeśli chodzi o rozmowę z najmłodszymi członkami rodziny. Czasem, mimo szczerych chęci, nie jesteśmy w stanie spełnić każdej zachcianki dziecka. Jednakże, każda decyzja musi być uargumentowana, a zwykłe „nie, bo nie” powoduje frustrację u obu stron. Jak więc rozpocząć dyskusję o pieniądzach z naszymi pociechami?

Dziecko jest szczere, Ty też bądź

Dziecięca natura to przede wszystkim autentyczne, nieudawane emocje. Warto o tym pamiętać przed rozpoczęciem każdej rozmowy z najmłodszym. Należy postawić na szczerość, komunikację dobraną do wieku oraz możliwie jak najbardziej zdecydowany, ale życzliwy ton przekazu. Dziecko szybko wyczuje, że jest okłamywane, a zastraszanie bądź strofowanie tylko pogorszy sytuację. Warto więc przedstawić kilkulatkowi problem w prostych słowach, jak np. „Tata miał w tym miesiącu mniej zleceń, dlatego musimy oszczędzać”, „Mama musiała zapłacić panom za naprawę dachu i dlatego mamy mniej pieniążków.”, „Nie stać nas na to, Kochanie – rodzice musieli kupić Ci ubrania do szkoły”. Dzięki jasnemu i szczeremu komunikatowi dziecko poczuje, że jest częścią rodziny i jej życia, nie pomyśli, że jest ignorowane, a jednocześnie zrozumie istotę problemu. Pamiętajmy o tym, aby zasygnalizować, że problem jest tymczasowy i możliwy do rozwiązania.

Unikaj supermarketów

W czasie chwilowych kłopotów finansowych zrezygnuj z zabierania pociechy do wielkich centrów handlowych, pełnych kolorowych etykietek i zachęcających ulotek. Dziecko zawsze znajdzie coś, co jest mu niezbędne do „bycia superbohaterem”. Jeśli nie masz możliwości pozostawienia najmłodszego pod opieką innej osoby dorosłej, postaw na zakupy w małym sklepie spożywczym. Unikniesz niezręcznych sytuacji.

Uruchom wyobraźnię

Uczęszczając do szkoły, dziecko codziennie styka się z kolegami i koleżankami, którzy chwalą się nowymi zabawkami lub dużym przyjęciem urodzinowym wyprawionym w jednej z najdroższych sal zabaw. Następstwem są marudzenia i błagania po powrocie do domu, bo „skoro Zuzia ma, dlaczego ja nie mogę mieć?”. Podczas okresowego przerwania płynności finansowej nie jesteś w stanie spełnić wszystkich oczekiwań. Postaw na kreatywność i stwórz dziecku okazję! Zamiast nowego roweru – odrestauruj i odmaluj stary, najnowszy dron może być tymczasowo zastąpiony przez własnoręcznie zrobiony latawiec z małą kamerką przyczepioną do jego korpusu, a przyjęcie urodzinowe na leśnej polanie z takimi atrakcjami jak „podchody” czy zabawa w „chowanego” z pomocą dorosłych wyprze nawet najlepszą na świecie salę zabaw. Pamiętaj, że najmłodsi uwielbiają, kiedy dorośli poświęcają im uwagę i na długo zapamiętają proces tworzenia wspólnych wspomnień!

Zabawa najlepszym nauczycielem

Kilkulatki uwielbiają zabawę w tzw. „sklep”. Wykorzystaj tę okazję i spróbuj przekazać dziecku wiedzę o mądrym dysponowaniu finansami. Przekaż mu odpowiednią kwotę pieniędzy i pozwól ją wydać tak, aby została ustalona reszta. Dzięki takiemu postępowaniu uczysz dziecko przedsiębiorczości i kontroli nad własnym budżetem.